Month: Maj 2015

O TRIUMFIE ANDRZEJA DUDY I TRADYCJI WOJOWANIA POLSKO-POLSKIEGO

Andrzej Duda_ Zdjecie

To już było 🙂

Skomentuję wyniki wyborów prezydenckich. Będzie to raczej impresja niż wnikliwa analiza.

W minioną sobotę, w trakcie trwania ciszy wyborczej wpisałem na swój profil FB „Jutro powraca dylemat: Czy oświecone salony króla Stasia, czy szczera pasja konfederatów barskich?”.

W niedzielę wieczorem okazało się, że konfederaci barscy pobili królewskich. Jesteśmy po kolejnej bitwie polsko-polskiej, których w historii było wiele i czeka nas ich zapewne niemało. Continue reading

ZIELONE ŚWIĘTA, WAJEŚNICA I … CISZA WYBORCZA

Pomieszam dwa porządki: kalendarz liturgiczny i kalendarz wyborczy. Dzisiejsza niedziela nie jest zwykła. Świętujemy pamiątkę zesłania Ducha Świętego i już drugą dobę panuje cisza … Ucichł jazgot kampanii wyborczej. Podwójna i hojna premia: jednocześnie zamknięto centra handlowe oraz tuby propagandowe. Nadto pada deszcz, jest zimno i świat zastygł. Błogi nastrój wzmacnia myśl o wajeśnicy, która jutro, w drugim dniu Zielonych Świąt,  tradycyjnie będzie podawana w wielu kościołach po nabożeństwie.

Można pławić się w ciszy i bezruchu, a także pomyśleć o charakterze Ducha Świętego, Jego działaniu, darach i owocach. Skupię się na tych ostatnich i przypomnę znany fragment listu do Galacjan. Apostoł Paweł pisze: „Owocem zaś ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość (…)” Gal. 5:22-23. Aż pieką uszy, gdy skonfrontuję na przykład miłe Bogu uprzejmość, łagodność, wstrzemięźliwość i miłość ze stanem moich myśli, emocji oraz zachowaniem w ostatnich dniach kampanii. Jakie owoce wydam za kilka godzin po ogłoszeniu przybliżonych wyników wyborów prezydenckich szczególnie, jeśli mój kandydat polegnie? Będę myślami i słowami błogosławił czy przeklinał?

Hmm … Ucieknę jeszcze na chwilę do myśli o jutrzejszej wajeśnicy. Nie! Bardziej potrzebuję prosić o napomnienia i moc  Ducha Świętego w uczeniu się dojrzałych postaw i zachowań.

PO PIERWSZE TWÓRZMY WSPÓLNOTĘ, PO DRUGIE NIE UFAJMY PAŃSTWU

O czym będzie mowa ?

W moim pierwszym w życiu wpisie na blogu będzie mowa zgodnie z tytułem o wspólnocie i państwie, przy czym o tym drugim zdecydowanie więcej głównie w kontekście jego wtórności do wspólnoty, sztucznego charakteru, a także zagrożeń, które ze sobą niesie. Wykażę, że potrzebujemy przejawiać nieufność wobec państwa, bronić wolności w ramach wspólnoty, a także pielęgnować solidarność między członkami tejże.

Chociaż o państwie będzie szerzej, to nie zdefiniuję jego pojęcia. Zamiennie stosować będę je z terminem „władza publiczna”. Teraz napiszę, co mam na myśli mówiąc „wspólnota”. Zacznę od przykładów: rodzina (ta bliższa i dalsza), sąsiedztwo, lokalny kościół, mieszkańcy osiedla, wsi, gminy, nieformalne stowarzyszenia. Ogólnie – jest to taki rodzaj zbiorowości, który w przeciwieństwie do zrzeszenia charakteryzuje się nieformalną strukturą i oparty jest na silnych emocjonalnych więziach. Wspólnotę mniej scala pragmatyzm i zbieżność interesów, bardziej – uczuciowa jedność. Mimo że ochotnicza straż pożarna, koło gospodyń wiejskich, lokalny klub sportowy, zespół śpiewaczy czy organizacja charytatywna posiadają sformalizowaną strukturę i są stworzone w określonym celu, widzę w nich bardziej przejaw życia wspólnotowego niż instytucje. 

Autentyczność wspólnoty i sztuczność władzy państwowej Continue reading

© 2018 Janusz Buzek

Theme by Anders NorenUp ↑