Przedsiębiorcza Janina i minister pracy

Wyobraźmy sobie Janinę. Nie jest utalentowana muzycznie. Zawsze jednak chciała prowadzić zawodowy chór. Załóżmy, że żyje w kraju cieszącym się wolnością gospodarczą. Nie musi więc posiadać dyplomu muzyka ani zgody korporacji artystów-muzyków do założenia zespołu. Jest osobą przedsiębiorczą, potrafi sobie zjednywać ludzi i ma zdolności organizacyjne. Z powodzeniem więc dobrała chór z dyrygentem włącznie i zapewniła lukratywne trasy koncertowe. Biznes rozwija się wzorowo. Chór Aleksandrowa zostaje przyćmiony. Załóżmy, że władza państwowa uznała, aby w imię wyrównywania szans narzucić firmom artystycznym kwoty zatrudnianych pracowników. Minister pracy wydał rozporządzenie stanowiące, że w ramach programu „Pierwsza praca” przynajmniej 20% chórzystów ma być ludźmi młodymi, a kolejne 20% – osobami po 55 roku życia w ramach programu „Wciąż jesteśmy potrzebni”.

ch-r

O czym będzie mowa?

Przerwę na chwilę opowiadanie i wyjaśnię, o czym będzie wpis. Zabieram się za trudny temat, przynajmniej dla mnie. Może należało odpuścić i nie wspinać się na tę górę. Zdecydowałem jednak, że wyruszam. Proszę o śledzenie mojej wspinaczki i ocenę jak mi idzie. Czym więc jest ta góra? Chcę zająć się wolnością, równością, sprawiedliwością i wreszcie rolą państwa w upowszechnieniu i bronieniu tychże wartości.

Zagadnienie równości i wyrównywania szans stało się w naszej kulturze popularne. Być może większość z nas uznaje równość ludzi i wyrównywanie szans między ludźmi za wartości nadrzędne i sprawiedliwe. Zgodzę się, że równość wszystkich wobec prawa jest wartością absolutną i jest sprawiedliwa. W społeczeństwie nikt nie powinien mieć przywilejów z tytułu urodzenia czy majątku ani wykorzystywać innych z racji własnych przewag na przykład inteligencji, wykształcenia, wieku i zasobności. Moim zdaniem rzecz się bardziej komplikuje, gdy zaczynamy majstrować przy tzw. wyrównywaniu szans.

Tezy

Po pierwsze będę chciał wykazać, że wyrównywanie szans niekoniecznie jest sprawiedliwe, po drugie – nieraz wchodzi na kurs kolizyjny z wolnością, po trzecie – państwo powinno przede wszystkim stać na straży wolności, kiedy ta jest w kolizji z zasadą wyrównywania szans.

Rodzaje wolności

Zrobię krótki przegląd niektórych rodzajów wolności, które władza państwowa powinna promować i chronić. Wspomnę jeszcze, że tymi wolnościami mają cieszyć się wszyscy bez wyjątku obywatele. Są to na przykład: wolność do posiadania własności, wolność handlu, wolność działalności gospodarczej, wolność do kształcenia się, wolność w podróżowaniu oraz transporcie dóbr, wolność do osiedlania się w ramach państwa, prawo do podejmowania pracy na zasadzie dobrowolnej, wolność pracodawców do zatrudniania i zwalniania oraz wolność w zmianie swego statusu ekonomicznego i społecznego.

Janina – ciąg dalszy

Wróćmy do Janiny. W rezultacie rozporządzenia ministra pracy Janina nie będzie mogła się kierować przy zatrudnianiu i zwalnianiu wyłącznie racjonalnymi kryteriami takimi jak: talent, pracowitość oraz szacunek do współpracowników. Zachodzi kolizja z szeregiem wolności, na przykład: swobodne kształtowanie biznesu, wolność w doskonaleniu i rozwoju usług czy też wolność w zatrudnianiu i zwalnianiu.

Rozporządzenie ministra jest także niesprawiedliwe, bo ogranicza wolność w poszukiwaniu pracy dla artystów nie mieszczących się w widełkach wiekowych. Wyrównywanie szans jednym rodzi niesprawiedliwość, bo ogranicza szanse drugich.

Czy wyrównywanie szans prowadzi do komunizmu?

Pojawia się kolejny kłopot. Artysta w średnim wieku nie może skorzystać z przywilejów programu „Pierwsza praca” ani „Wciąż jesteśmy potrzebni”. Załóżmy, że posiada pięcioro dzieci i z trudem wiąże koniec z końcem. Dlaczego państwo nie miałoby mu pomóc w otrzymaniu pracy w chórze Janiny? Co sprawia, że trudności życiowe tego muzyka są mniej trudne od trudności życiowych muzyków młodych oraz wchodzących w wiek senioralny? Jakie jest kryterium wyboru właściwego zbioru kryteriów, według których należy wyrównywać szanse? Aby sobie z tą zagwozdką poradzić, widzę dwa, ale absurdalne rozwiązania. Po pierwsze można stworzyć niemal nieskończony zbiór kryteriów (wiek, płeć, status majątkowy, pochodzenie społeczne, talent, napotkane w życiu trudności itd.), według których wyrównywalibyśmy szanse dostania się do chóru Janiny. Matematycy mieliby więcej pracy, bo matematyczne i skomplikowane modelowanie wyrównywania wszelkich szans w społeczeństwie według wszelkich kryteriów stałoby się nieodzowne. (Na marginesie wspomnę, że centralne planowanie gospodarki w tzw. realnym socjalizmie wspierało się o wysublimowane modele matematyczne, ale nie zapewniło to dobrobytu; wręcz przeciwnie). Po drugie można by tworzyć muzyczno-komunistyczny system, w którym każdy obywatel, chcąc czy nie, należałby do powszechnej klasy artystów-muzyków i otrzymywał nakaz pracy w chórze. Ot taka leninowska sprawiedliwość – wszystkim to samo po równo i pod przymusem.

marks-engels-lenin

W stronę zakończenia

Zróżnicowanie między ludźmi jest oczywistą rzeczą i nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Zróżnicowanie pod względem zasobności czy talentów może jednak prowadzić do złego traktowania, wykorzystywania, krzywdzenia i zniewalania jednych przez drugich. Zadaniem państwa jest być gwarantem sprawiedliwości, to znaczy wkraczać w opisanych przypadkach w relacje między obywatelami. Kolejnym zadaniem albo raczej rolą władzy państwowej jest bycie promotorem i strażnikiem wolności.

Jeżeli chcemy stworzyć społeczeństwo otwarte, to znaczy takie, w którym każdy może stanowić o sobie i rozwijać się w wybranym przez siebie kierunku, przede wszystkim musimy stać na straży wolności, a nie równości szans.

Co z Jankiem Muzykantem?

Ktoś może słusznie zwrócić uwagę na przysłowiowego Janka Muzykanta, nieoszlifowany diament, który urodził się w biednej rodzinie na prowincji i czeka go więcej trudności w kształceniu, a także rozpoczęciu kariery. Tak, powinniśmy być wrażliwi na tę sytuację. Janek zdecydowanie potrzebuje wsparcia. Podobnie wsparcia potrzebują osoby intelektualnie i ruchowo upośledzone, jak również imigranci. Czy jest to jednak zadaniem państwa? Jeśli tak, to w jakim zakresie? Dobry temat na kolejny wpis.

 

Grafikę zaczerpnięto z:

http://www.sp48.czest.pl/index.php?p=1_56_chor-szkolny-cantabilea

http://www.pch24.pl/komunizm-nie-umarl-,7282,i.html