Dzien-Zyczliwosci

Kapitalizm lepszy od socjalizmu

Z punktu widzenia amerykańskiego liberała Europa jest socjalistyczna. Dowodów na poparcie takiej tezy Amerykanin może mieć kilka.

Jednym z nich jest oczywiście szeroki zakres interwencji państwa w gospodarce. Kolejnym wielość regulacji, które krępują wolność gospodarczą. Innym fakt, że w systemowy sposób jesteśmy w Europie zmuszani do pomocy społecznej i dobroczynności. Niekoniecznie troska o bliźniego wypływa z naszych wewnętrznych moralnych przekonań, ale jest prawnie zadekretowana i upaństwowiona (albo skomunalizowana). Europejskie kraje mają nadmiernie drenować kieszenie obywateli na cele społeczne: w tym pomoc słabszym oraz dobroczynność. Ma to mieć negatywny wpływ na naszą gotowość do dzielenia się z innymi oraz może osłabiać nasze poczucie odpowiedzialności za słabszych. Państwo socjalne w praktyce jest przeciwskutczne, bo rozluźnia więzy społeczne. Skłania do postawy: „Skoro władza wydziera nam pieniądze, to niech zatroszczy się o wykluczonych”. Tak przynajmniej uważa Claire Berlinski w książce „There Is No Alternative (…)”, New York, Basic Books, 2008 (za W. Grudem, B. Asmus, The Poverty of Nations, Wheaton Il, Crossway 2013).

21.05.1975 Finchley  MP and leader of the Opposition, Margaret Thatcher, speaks at Womens Conservative meeting

Tymczasem według Perry’ego W. Grashama kapitalizm w czystej postaci honoruje i promuje dobroczynność jako cnotę. Do prawdziwej dobroczynności nie powinniśmy być zmuszani. Uniwersytety, szpitale, instytucje społeczne są bardziej usatysfakcjonowane, jeżeli otrzymują dobrowolne wsparcie. Pieniądze wzięte siłą jednym i przekazane innym przez rozwiązania prawne nie są prawdziwym darem. Kapitalizm honoruje wolność i godność każdego człowieka lepiej niż systemy socjalne. Por. Perry E. Gresham, „Think Twice Before You Disparage Capitalism”. 2008 (za W. Grudem , B. Asmus, The Poverty of Nations, Wheaton Il, Crossway 2013).

Czy na pewno?

Jestem skłonny się z tym zgodzić pod pewnymi warunkami. Gospodarka liberalna rzeczywiście może być lepszym katalizatorem dobroczynności niż socjalna, jeśli P O W S Z E C H N Y M    P R Z E K O N A N I E M będzie, że wszystko, co posiadamy i wypracowujemy tak naprawdę nie należy do nas, ale do Boga. Na świecie jesteśmy wędrowcami i wszystko dostajemy od Stwórcy w dzierżawę: inteligencję, talenty, dobra materialne … Jednocześnie Bóg zachęca nas do troski o słabszych i ma się to stać naszą osobistą odpowiedzialnością. Poucza o tym Biblia. Na przykład: „Gdyż nie braknie ubogich na tej ziemi, i dlatego nakazuję ci: W ziemi swojej otwieraj szczodrze swoją rękę przed swoim bratem, przed nędzarzem i biedakiem”. (V Moj. 15:11)

Wniosek 1

Zatem czy miłość i troskę o bliźniego należy i można na chwałę Boga upaństwowić? … Hmm … Moim zdaniem nie. Jednocześnie nie chcę powiedzieć, że wolny rynek jest najlepszym rozwiązaniem na wszystko, w tym pomoc słabszym i wykluczonym, bo tak naprawdę jedynym rozwiązaniem jest zmiana naszych s e r c.

Wniosek 2, 3 i 4

Jako głowa rodziny jestem odpowiedzialny, aby nasz dom był hojny w kontekście troski i uwagi, a także rzeczowej pomocy dla potrzebujących.

Lokalne kościoły powinny stały i powszechnie znany procent rocznego budżetu przeznaczać na cele dobroczynne.

Pomoc społeczna ma być przede wszystkim domeną oddolnie tworzonych stowarzyszeń i fundacji, które pozyskują środki od dobrowolnych darczyńców i posiłkują się pracą wolontariuszy.

 

 

Grafika:

www.goldap.org.pl

http://www.wujekdobrarada.pl/tag/socjalizm/