Andrzej Duda_ Zdjecie

Ulubione słowo nowego prezydenta? Wspólnota. No właśnie – pan Andrzej Duda, często wspomina o potrzebie odbudowy wspólnoty w Polsce. Nie wiem jak głowa państwa definiuje wspólnotę i o co chodzi z jej odbudową. Może zależy prezydentowi, aby Polaków scalała uczuciowa jedność mimo różnic między nimi? Może społecznymi wartościami ma stać się bezinteresowność i wzajemne poświęcenie rodaków nawet wtedy, gdy siebie nie znoszą. Może chodzi o to, abyśmy się wzajemnie poważali bez względu czy żyjemy w bogactwie, czy zmagamy się z biedą, czy jesteśmy z miasta, czy ze wsi, czy mamy formalne wykształcenie, czy nie? Być może w wizji prezydenta potrzebujemy współpracować ze sobą i polegać na sobie, mimo że jedni mogą nie akceptować poglądów i zachowań drugich? Rzecz niemożliwa ludzkimi siłami, ale jednak warta i godna starań.

Od czego zacząć? Czy zakasać rękawy i budować wspólnotową więź na przykład między pracodawcami a związkami zawodowymi oraz zwolennikami PO i PiS? Dlaczego nie, ale wskażę inne pole, które wymaga zaangażowanej pracy. Chodzi mi o rodzinę, a ściślej więź międzypokoleniową, opartą na szacunku i miłości.

Sprawa na pierwszy rzut oka wydaje się łatwa, kiedy pomyślimy o bezinteresownej miłości rodziców do dzieci. W większości przypadków spełnia się tu ideał oddania oraz ofiarności mamy i taty pomimo tego, jak dziecko się zachowuje i jakie jest. Tymczasem łatwiej nam zachować cierpliwość, gdy grymasi przy stole nasz niemowlak, trudniej, gdy nie chcą jeść nasi niedołężni rodzice. Zwykle chętniej i radośniej opiekujemy się dzieckiem niż schorowanymi rodzicami. Król Salomon napisał kiedyś: „Kto z ojcem źle się obchodzi i wypędza matkę, ten jest bezwsty­dnym i zepsutym synem” (BW, Prz 19,26).

wiez miedzypokoleniowa

Było o miłości w kontekście więzi międzypokoleniowej. Przypomnę, że o miłości, która nie stawia warunków temu, kogo kochamy. Teraz o bezwarunkowym szacunku do rodziców, czyli poważaniu ojca i matki pomimo ich charakteru, moralności, czy poglądów. Ktoś spyta „Dlaczego mam odnosić się z czcią do rodziców, którzy zachowują się wobec mnie nikczemnie?” To trudne sytuacje. Postawa bezwarunkowego respektu do rodziców wpływa na całe nasze życie. Wskażę na jedną rzecz. Kiedy dzieci widzą, że z szacunkiem odnoszę się do moich rodziców uczą się poważania także mnie samego. Dość logiczna prawidłowość. Przedstawię kolejną – jeśli w polskich rodzinach pokolenia się poważają, poważać będą się w całym społeczeństwie i łatwiej o jedność wspólnoty narodowej.

Źródło: prawachata.blogspot.com; agf.ue.wroc.pl