IMG_0021_1

Pragnę uczciwie wyznać, że piszę do Was w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych. Jedną z intencji wpisu jest zachęcenie Was do powierzenia mi zaszczytnej służby posła Rzeczpospolitej. Ufam, że to wstępne wyznanie nie odwiedzie od dalszej lektury. Proszę  o cierpliwe zapoznanie się z treścią.

sejm

W Polsce i na świecie dokonują się zmiany w kulturze i narzucany jest światopogląd sprzeczny z Ewangelią. Moim zdaniem górę biorą wartości oparte na humanizmie, to znaczy przeświadczeniu, że człowiek i jego pragnienia są suwerenne i nie podlegają Bożemu prawu i osądowi. Widzę w tym przejaw buntu człowieka względem Boga.

Niepokojące zmiany dotyczą także prawodawstwa. Zachęcam do prześledzenia wybranych zjawisk w obszarze legislacji europejskiej i polskiej.

Unia Europejska

9 czerwca br. Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie strategii UE na rzecz równości kobiet i mężczyzn w okresie po 2015. I tak:

  • 52. brzmi m. in.: „wzywa się Komisję do wspierania państw członkowskich w świadczeniu wysokiej jakości usług (…) w zakresie (…) bezpiecznej i legalnej aborcji oraz środków antykoncepcyjnych (…)”;
  • W art. 60. zapisano, że Parlament Europejski „wzywa Komisję i państwa członkowskie do działań na rzecz wprowadzenia programów wychowania seksualnego w szkołach oraz zapewnienia młodym ludziom porad i dostępu do środków antykoncepcyjnych”;
  • 24. „wzywa Komisję, aby upewniła się, że państwa członkowskie umożliwiają pełne prawne uznawanie płci preferowanej przez daną osobę (…)”.

Wyżej wymieniony art. 52. jest sprzeczny z przykazaniem „Nie zabijaj.” [II Mojż. 20:13, BW]. Art. 60. moim zdaniem stoi w kolizji z Bożym nakazem „Nie cudzołóż.” [II Mojż. 20:14, BW], ponieważ świeckie programy edukacji seksualnej nie zachęcają do czystości przedmałżeńskiej oraz nie propagują modelu rodziny opartego na małżeństwie kobiety i mężczyzny. Przykładem są „Standardy edukacji seksualnej w Europie” autorstwa Światowej Organizacji Zdrowia, których fragment zacytuję pod koniec niniejszego pisma. Pragnę teraz zaznaczyć, że nie jestem przeciwnikiem edukacji w zakresie odpowiedzialnego i radosnego życia seksualnego w małżeństwie. Artykuł 24. jest sprzeczny z nakazem: „Kobieta nie będzie nosiła ubioru męskiego, a mężczyzna nie ubierze szaty kobiecej, gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni.” [V Mojż. 22:5, BW].

Tymczasem w Polsce

sejm

25 czerwca br. polski Parlament – w ramach ustawy w sprawie in vitro – uchwalił możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków (to znaczy nieimplementowanych do macicy matki), ich selekcji, a także bezterminowego mrożenia albo przekazania nieznanej biorczyni. Stworzył możliwość korzystania z metody in vitro przez związki nieformalne i tym samym prawną furtkę do korzystania z procedury przez pary homoseksualne. Ustawa nazywa zarodek „grupą komórek”, który po wykryciu wad genetycznych czy rozwojowych, może być w majestacie prawa eliminowany aż do momentu urodzenia. Nie potrafię wobec tych faktów przejść obojętnie, kiedy czytam „Bo Ty stworzyłeś nerki moje, Ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej.” [Ps. 139:13, BW].

6 lutego 2015 roku polscy posłowie przyjęli tzw. konwencję antyprzemocową, która m. in. relatywizuje płeć, ale – co groźniejsze – źródła przemocy n i e widzi na przykład w alkoholizmie,  uzależnieniach, seksualizacji i brutalizacji życia, ale w heteroseksualnej rodzinie, która rzekomo powiela szkodliwe stereotypy, w tradycyjnym wychowaniu, w religii i kulturze. Art. 12.1 mówi:

„Strony stosują konieczne środki, aby promować zmiany w społecznych i kulturowych wzorach zachowań kobiet i mężczyzn, w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn.”

Ponadto art. 12.5 ukazuje zwyczaje, tradycję i religię w kontekście zagrożenia. Ani raz Konwencja nie wspomina o nich jako o zjawisku pozytywnym.

„Strony gwarantują, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. <<honor>> nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji.”

Powyższe zapisy na pierwszy rzut oka mogą wydawać się słuszne, ale dają duże pole do interpretacji. Można wywieść, że biblijny standard małżeństwa warunkuje stereotypowe postrzeganie ról kobiet i mężczyzn oraz prowadzi do przemocy. Mogą być zachętą do inżynierii społecznej, na przykład w zakresie promowania homoseksualnych „małżeństw” oraz „postępowej” edukacji seksualnej.

Moja ocena polityczna

Jestem przekonany, że jeśli w przyszłym Parlamencie przy władzy pozostanie już jawnie lewicowa PO (być może w koalicji ze Zjednoczoną Lewicą oraz liberalnym światopoglądowo ugrupowaniem Nowoczesna), zabraknie hamulców do dalszych zmian w kulturze prawnej. W poczekalni leży m.in. projekt ustawy o związkach partnerskich, która parom homoseksualnym nadaje status bliski małżeństwa. Moje obawy budzą prace Ministerstwa Edukacji Narodowej w zakresie edukacji seksualnej. Opierają się o „Standardy edukacji seksualnej w Europie” autorstwa Światowej Organizacji Zdrowia. Na stronie 38. tego dokumentu czytamy, że dzieciom w wieku od 0 do 4 lat ma być uświadamiana „Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa”. Stoi to w sprzeczności z chrześcijańskim standardem wychowania w czystości i świętości. Pragnę ponownie podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem edukacji w zakresie odpowiedzialnego i radosnego życia seksualnego w małżeństwie.

Motywy zasilenia szeregów Polski Razem

NAT_9418c - zmnA

Z powodu pojawienia się niebiblijnych priorytetów w PO od lutego br. dojrzewałem do decyzji wystąpienia z tej partii i zasilenia szeregów Polski Razem Jarosława Gowina. Był to trudny proces. Wiązał się z modlitwami w rodzinnym gronie, licznymi rozmowami z samym prezesem Gowinem, a także prośbami o radę Sióstr i Braci. Zachętą był dla mnie pan senator Marcin Tyrna, członek Synodu Diecezji Cieszyńskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, który obdarzył mnie zaufaniem i udzielił poparcia.

Prośba

Proszę o rozważenie w swoim sercu powyższych informacji oraz przedyskutowanie ich w gronie Sióstr i Braci.

Jednocześnie pokornie proszę Was o oddanie na mnie głosu w zbliżających się wyborach do Sejmu Rzeczpospolitej. Jako członek partii Polska Razem startuję z listy Prawa i Sprawiedliwości. Numer na liście – 13.

W uzupełnieniu dodam, że jestem członkiem parafii w Wiśle Malince, gdzie zasiadam również w komitecie ds. budowy Centrum Parafialnego w Wiśle Malince.

POST NA fb

zdjęcia Sejmu: nowarp.net oraz sejm.gov.pl