O czym będzie mowa ?

W moim pierwszym w życiu wpisie na blogu będzie mowa zgodnie z tytułem o wspólnocie i państwie, przy czym o tym drugim zdecydowanie więcej głównie w kontekście jego wtórności do wspólnoty, sztucznego charakteru, a także zagrożeń, które ze sobą niesie. Wykażę, że potrzebujemy przejawiać nieufność wobec państwa, bronić wolności w ramach wspólnoty, a także pielęgnować solidarność między członkami tejże.

Chociaż o państwie będzie szerzej, to nie zdefiniuję jego pojęcia. Zamiennie stosować będę je z terminem „władza publiczna”. Teraz napiszę, co mam na myśli mówiąc „wspólnota”. Zacznę od przykładów: rodzina (ta bliższa i dalsza), sąsiedztwo, lokalny kościół, mieszkańcy osiedla, wsi, gminy, nieformalne stowarzyszenia. Ogólnie – jest to taki rodzaj zbiorowości, który w przeciwieństwie do zrzeszenia charakteryzuje się nieformalną strukturą i oparty jest na silnych emocjonalnych więziach. Wspólnotę mniej scala pragmatyzm i zbieżność interesów, bardziej – uczuciowa jedność. Mimo że ochotnicza straż pożarna, koło gospodyń wiejskich, lokalny klub sportowy, zespół śpiewaczy czy organizacja charytatywna posiadają sformalizowaną strukturę i są stworzone w określonym celu, widzę w nich bardziej przejaw życia wspólnotowego niż instytucje. 

Autentyczność wspólnoty i sztuczność władzy państwowej Continue reading